Trzy godziny na ostrym dyzurze w prowincjonalnym szpitalu w sobote rano. I czuje sie starsza o piec lat . Dwie nieprzespane noce i po raz kolejny mielismy duzo szczescia. Za dwa tygodnie pierwsze urodziny. Lapie sie na tym ze z zamknietymi oczami celebruje fabule tego magicznego dnia. Raz po raz.
Pajaki nieustannie odnawiaja swoje sieci. Jakos zupelnie jeszcze nie adwentowo tu u nas.
DO KAWY #267 – kino, lektura, pasja
vor 2 Jahren
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen